Home

Ilość odsłon: 4650   Data publikacji:  2004-09-06

 
Sportowe życie

Tarasij Ostrowierch (ur. 1955) – jeden z najbardziej znanych sportowców w Hajnówce, przyjechał do Polski z Kijowa w 1990 r. Urodził się w Kazachstanie, mieszkał w jednym z krajów kaukaskich w odległości zaledwie 150 km od stolicy Czeczeni. Studiował medycynę w Kijowie i tam właśnie poznał swoją przyszłą żonę, rodem z Bielska Podlaskiego, za którą powędrował do ....Hajnówki. Mógł przyjechać z nią od razu po zakończeniu studiów, ale chciał dokończyć specjalizację, która niestety nie została w Polsce uznana. Zdecydował się na przyjazd do Polski po wcześniejszym rekonesansie. W tym czasie w Hajnówce rozpoczęto budowę szpitala i tworzono kadrę lekarską,  został  i chyba tego nie żałuje.

Sportem interesował się od dziecka, sport wypełniał mu wolne chwile w czasie studiów. Uprawiał biegi średnie osiągając wyniki w granicach II klasy. Po przyjeździe do Hajnówki  większość czasu zajmowała mu praca i rodzina. Urodziła się bowiem córka  Maria. Jego sportowe zainteresowania ograniczały się do kilkunastominutowych przebieżek po Puszczy. Swymi biegami zwrócił uwagę rozpoczynającego bieganie długodystansowe Aleksandra Prokopiuka, przyszłego popularyzatora biegania w Hajnówce.


Od lewej: Aleksander Prokopiuk, Leoncjusz Stasiewicz, Andrzej Radzymin, Tarasij Ostrowierch z synem, Andrzej Prokopiuk

Znakomitym miejscem do biegania jest Puszcza Białowieska. W Puszczy zdarza się zabłądzić miejscowym, zrobili to też Tarasij z Aleksandrem krążąc do rana po nieznanym terenie. Powoli wydłużał swoje  treningowe biegi, by w 1993 r. zadebiutować w  XV Maratonie Fiata w Warszawie. Uczestniczył w 7 maratonach i kilkunastu półmaratonach. W pewnym okresie musiał ograniczyć swoje sportowe zapędy ze względu na  szybko powiększającą się rodzinę.  Zrezygnował z  maratonów widząc większe predyspozycje w biegach o połowę krótszych.

Nie ograniczał się tylko do biegania. W środowisku lekarskim organizowano zawody ogólnopolskie w róznych dziedzinach sportu. W 1999 r. wystartował w Lublinie w Mistrzostwach Polski Lekarzy w kolarstwie. Na trasie nawet nieźle sobie radził ale w końcówce okazało się, jak ważne jest przygotowanie sprzętu . Kiedy mocniej przycisnął na pedały, spadł łańcuch i prysły marzenia o dobrym miejscu.

Umiejętności kolarskie przydały mu się jeszcze w triatlonie, w którym wystartował  podczas Mistrzostw Polski Lekarzy w Kędzierzynie-Koźlu w dn. 16.06.2002 r.na dystansie olimpijskim (1500 m pływanie, 40 km jazdy rowerem i bieg na 10 km). Po niesamowitym wysiłku zajął drugie miejsce z czasem 3h 03,59,0 w kategorii 45-49 lat. Najtrudniej było mu płynąć w zimnej wodzie. Mimo wyczerpania i  skurczów nogi,  musiał robić dobrą minę do płynących w łodzi sędziów, którzy w każdej chwili gotowi byli wyciągnąć słabnącego delikwenta z wody do  łodzi. Początkowo w czasie jazdy rowerem czuł skurcze w nogach. Kiedy rozpoczął odcinek biegowy, przez 2 km nie czuł nóg. W końcówce biegło mu się dobrze i  bieg zakończył na drugim miejscu.

 W 2002 r. brał udział w 20 biegach na terenie całego kraju. Zwyciężył w Warszawie w Grand Prix Woli (cykl 5 biegów) oraz w Grand Prix Podlasia w kategorii 45-49 lat. Startował dwukrotnie w Mistrzostwach Polski Lekarzy w Półmaratonie w Ustce, gdzie w latach 2000-2001 zajmował 3 miejsce. Startował we wszystkich Pólmaratonach Hajnowskich  rozgrywanych od 2001 r., do 2003 r. był najlepszym wśród hajnowskich zawodników. W 2004 r. lepszym od niego okazał się Andrzej Radzymin.

W latach 2003-2004 sięgnął już po tytuły mistrza Polski lekarzy i wystąpił w  Mistrzostwach Świata Lekarzy w Niemczech.


Tarasij Ostrowierch z  żoną i dziećmi w Garmisch-Partenkirchen

Mimo, że MŚ Lekarzy  odbyły się po raz 25-ty, Polacy na nich  startowali w ograniczonym składzie ze względów finansowych. W tym roku odbywały się w sąsiednim kraju, co obniżyło koszty startu i dlatego wystartowalo aż 30  zawodników. Samo wpisowe wyniosło 400 euro, a koszt ogólny-1000 euro. Bez pomocy dyrekcji SP ZOZ, burmistrza i starosty nie miałby szans na wyjazd. Do Garmisch-Partenkirchen polska ekipa pojechała autokarem kilka dni przed zawodami, pozwoliło to na dobre zaaklimatyzowanie się w górzystym terenie. Bieganie w  Ga-Pa przyniosło T. Ostrowierchowi dużo satysfakcji, stanął  na podium i to aż w trzech konkurencjach.  Mogło być jeszcze lepiej, gdyż w crosie (gdzie jednocześnie startowali wszyscy uczestnicy z różnych kategorii wiekowych)  nie zauważył, że mijający go przeciwnik jest z jego kategorii wiekowej. Był w stanie przyspieszyć, a tak stracił srebrny medal. Mimo tego błędu był najlepszy z całej polskiej ekipy. W biegu na 5 km i w półmaratonie był na poziomie 3-4 miejsca. Medalu nie zdobył jedynie w  biegu na 800 m, w którym  wystartował godzinę po zakończeniu półmaratonu i zajął 5. miejsce.

 
Start do biegu na 5 km, z prawej strony na trasie crosu

 Ga-Pa jest położona na wysokości około 900 m. Bieg półmaratoński odbywał się przy różnicy wzniesień ponad 200 m, przy podbiegu zawodnikow zatykało. Na pewno przydałby się wcześniejszy trening w Zakopanem.

   
T.Ostrowierch odbiera medal wraz z synem. Obok dwie strony zdobytych medali

 
Dyplom za 3. miejsce w półmaratonie

Mistrzostwa Świata było olbrzymią imprezą rozgrywana w różnych kategoriach sportu i połączoną z sesjami naukowymi. Tarasij po zakończeniu  konkurencji sportowych poświęcał wolny czas na  wycieczki razem z żoną i dziećmi, które pojechały z nim do Niemiec. Byli na najwyższym szczycie Alp Bawarskich-Zugspitze (2962 mnpm), widzieli górskie jezioro z kryształowo czystą wodą, odwiedzili zamek Ludwika II  zbudowany  w wapiennych skałach Wetterstein.

Tarasij Ostrowierch starał się przekazać swoje sportowe zainteresowania dzieciom. Córka z powodzeniem broniła barw SP ZOZ w Spartakiadzie Hajnowskich Zakładów Pracy, syn na razie towarzyszy ojcu przy odbieraniu medali.

 
Pamiątkowe zdjęcia z wycieczki w Alpach

W tegorocznych planach ma jeszcze  start we wrześniu w Mistrzostwach Polski Lekarzy w  półmaratonie oraz pażdziernikowy maraton w Poznaniu,  w którym chciałby pokonać granicę 3 godzin (co już wcześniej  zrobił jego wielki rywal Andrzej Radzymin).

Tarasij Ostrowierch jest przykładem zawodnika przestrzegającego zasad fair-play. W czasie zawodów kilkakrotnie zdarzyło mu się, że przerywał bieg, by udzielić  pomocy omdlałym biegaczom, a raz ratował uczestników wypadku samochodowego.

Tarasij Ostrowierch jest cenionym lekarzem, bardzo lubianym przez pacjentów. Kibice doceniają jego osiągnięcia, o czym świadczy fakt, że od 3 lat jest   zgłaszany do Plebiscytu  na Najpopularniejszych Sportowców Ziemi Hajnowskiej organizowanego przez redakcję miesięcznika „Wieści Podlaskie” , a za  ubiegły rok zajął 3 miejsce w kategorii seniorów.

 
Tarasij Ostrowierch odbiera nagrodę za zajęcie 3. miejsca w plebiscycie

R.P.


Urząd Miasta Hajnówka  17-200 Hajnówka ul. Zina 1
tel. 0 prefix 85 6822180, 6826444